Kiedyś jechałam z Enkhuizen do Katowic prawie 48 godz. i jechała też całą drogę mama z córeczką- mała miała ok. 4 lata. Dziewczynka była bardzo pogodnym dzieckiem, po drodze rozmawiała z mamą- całkiem grzecznie, bez krzyków, oglądała filmy, bawiła się swoimi lalkami. Na każdym postoju wychodziły razem i robiły sobie rozgrzewkę- chyba i dla rozruszania się, i dla rozrywki. Przed autokarem dziewczynka bawiąc się potargała przewozy autokarowe. Był to nie lada problem. W końcu, to przewozy autokarowe uprawniają nas do przejazdu danym autokarem, na dane trasie. A tutaj, nagle, w środku podróży, biletów nie ma. Na całe szczęście, przewozy autokarowe, mimo, że potargane, zostały zachowane. Dziewczynce, nie udało się ich wyrzucić. I tak naprawdę, tylko dzięki temu, była możliwość dalszej, w miarę bezproblemowej podróży do celu, czyli do Katowic. Choć, tak naprawdę, kierowca autokaru, mógł stwierdzić, że nie chce absolutnie zabrać mamy z córką, gdyż takie bilety, nie są już ważne. Dlatego też pamiętajmy, aby dbać o przewozy autokarowe, tak, by dojechały z nami do celu podróży całe i bezpieczne. Unikniemy dzięki temu, nie jednej, nieprzyjemnej sytuacji, a nawet ryzyka, że autokar odjedzie bez nas.